piątek, 12 czerwca 2015

Rozdział 6

                                                 *PUNKT WIDZENIA CAMILII*
  Mimo tego, że podsłuchiwałam ich krzyki, nie mogłam ich zrozumieć. Usłyszałam tylko 1 zdanie i... ostatnie. Zeszłam na pół śpiąca ze schodów. Myślałam, że chociaż w ten sposób się uciszą. Od razu napotkałam wzrok Zayna. Podeszłam do niego, przytuliłam się do jego ciepłej bluzy i powiedziałam ciche: dzień dobry. Widocznie był zaskoczony tym moim gestem. Gdy zobaczyłam Louisa i Harrego przywitałam się z nimi. Nie widziałam ich cały dzień.
- Cami, chodź do nas. Pomożesz nam w obiedzie. - powiedziała Kate.
Podeszłam do nich i przygotowywałyśmy zupę. Chłopaki o czymś rozmawiali.
- Oo.. Zayn! - mówił piskliwym głosikiem Louis - Camilia, Zayn chciał ci coś.....
- Zamknij się! - krzyknął mulat i zaczął go gonić.
Ach, te dzieci. Haha. Chłopaki długo się jeszcze wygłupiali, ale my zajęłyśmy się obiadem i przygotowywaniem na imprezę. Bo dzisiaj jest piąteczek! Olivia przebierała się chyba 5 razy, Vicki 3. Wyszłam z łazienki i zobaczyłam tylko miny dziewczyn.
- Coś nie tak? - zapytałam i patrzyłam się w lustro.
- Nie tylko... Gdzie Camilia? - powiedziała Vicki.
Zaczęłyśmy się śmiać.
- A tak wgl to gdzie ta impreza? - zapytałam.
- U nas.. tutaj.. tylko my - zaśmiała się Olivia i poruszała śmiesznie brwiami.
Usłyszałam jak drzwi się otwierają. Ja schowałam się do łazienki.
- Hej panny, gdzie koleżankę zgubiłyście ? Haha - zaśmiał się Malik.
- Zayn wyłaź stąd! Nie widzisz, że się przebieramy? Haha. Twojej dziewczyny tu nie ma! - powiedziała Kate.
- Okey, Idę szukać dalej - zaśmiał się.
- Ej! - krzyknęłam.
- Dobra, już idę.. haha - powiedział i wyszedł z pokoju.
Wyszłam z łazienki. Widziałam tarzające się ze śmiechu dziewczyny.
- Nie jestem jego dziewczyną! - powiedziałam i zaczęłam się śmiać razem z nimi.
Po 2 godz. byłyśmy gotowe. Obiad przyniosłyśmy sobię na górę, żeby chłopaki nas nie widzieli.
- Hej laski, jestem Zayn Malik i mam chrapkę na Camilię Sky ! Haha - śmiała się Vicki.
Do pokoju wszedł w samych spodenkach Louis. My akurat z Olivią i Kate byłyśmy w łazience.
- Hej Vicki! Pięknie wyglądasz - słyszałyśmy, że usiadł obok niej na łóżku.
Nie mogłyśmy powstrzymać się od śmiechu, więc wyszłyśmy po cichu z łazienki i wyszłyśmy z pokoju. Ja szłam tyłem, żeby sprawdzić, czy Vicki nie idzie za nami. Gdy tak szłam, wpadłam na Zayna.
- A ty gdzie się wybierasz? Wyglądasz.. nieziemsko.. - zaśmiał się i złapał mnie za rękę.
- Yy.. nigdzie.. Idę sobie na spacer. Dziękuję.
- Sama?
- No yyy... tak wyszło.
Nasze twarze zrobiły się strasznie blisko, ale ten moment przerwała Olivia, która jak widziałam popłakała się ze śmiechu. Dobrze, że się jej jeszcze makijaż nie rozmazał.
- Przepraszam cię na chwilkę. - powiedziałam i go puściłam. Pobiegłam w stronę dziewczyn.
Po drodze, Olivia wpadła na Nialla, a Kate na swojego braciszka Harrego. Po naszych wygłupach wsiadłyśmy do samochodu. Czekałyśmy a Kate trąbiła. Po 15 min. szli chłopcy a za nimi... Vicki z Louisem. Trzymali się za ręce! Teraz jej nie odpuszczę, muszę z nią o tym pogadać!
- Vicki posuwka! - powiedział Niall i usiadł obok Olivii i złapał ją za rękę.
Uśmiechnęłam się do niej, gdy ktoś nagle włożył moją dłoń w swoją. Odwróciłam się a Zayn puścił mi oczko. Nie było widać, że robię się czerwona bo miałam makijaż. Harry prowadził a Kate usiadła obok niego. Liam usiadł za nami. Obok nas usiadła Vicki z Louisem. Zayn położył głowę na moim ramieniu i bawił się naszymi splątanymi rękoma.
- Jeśli chcecie się pomiziać, wystarczy powiedzieć. - zaśmiał się Liam, a Vicki pacnęła go w tył głowy.
Jechaliśmy 30 min. Podobno po sprzęt grający, głośniki i na zakupy. Zaprosiła nas jeszcze siostra Olivii, która prosiła nas na ślub. Dojechaliśmy do domu ok.18.00
- My idziemy się jeszcze przygotować, poprawki itd. - powiedziała Kate i wzięła nas za ręce i poprowadziła na górę. Vicki powiedziała, że chodzi z Louisem. My otworzyłyśmy drzwi i zaczęłyśmy piszczeć jak wariatki.
- E.. bo się tam przejdę do was.. - powiedział Harry.
- Chodźcie już.. - zawołał Liam.
Zrobiłyśmy ostatnie poprawki i zeszłyśmy na dół. Miny chłopaków - bezcenny widok. Puścili muzykę, ale my poszłyśmy na huśtawkę. Po 5 min. Louis poprosił Vicki do tańca. Nie mogli odkleić się od siebie przez resztę dnia. Następnie Niall przyszedł po Olivię. My z Kate wzruszyłyśmy ramionami i poszłyśmy na tył domu. Zayn palił! Gadał o czymś z chłopakami. Znaczy z Harrym i Liamem.
- Powiedz jej to wreszcie!- powiedział Liam.
- No, ale jak? Nie rozumiesz, że nie umiem... - powiedział Zayn.
- Zaraz sam jej powiem! - śmiał się Harry - Serio, jeśli ty jej tego nie powiesz, ja jej to powiem. Oczywiście w twoim imieniu.
- Gościu, poproś ją do tańca, później pójdźcie na huśtawkę i... - zaczął Liam
- I buzi buzi... - dokończył Harry ze śmiechem.
- Jej to powiedz. Haha buzi buzi też może być. - dokończył Liam. 
- Może być - zaśmiałam się.
Chłopaki szybko się odwrócili.
- Co? Ducha zobaczyliście? Gdzie? - zapytała Kate a my wybuchłyśmy śmiechem i się wróciłyśmy na huśtawkę, Zayn pobiegł za nami. Pociągnął mnie za rękę.
- Cami, daj mi wytłumaczyć .- powiedział z uśmiechem.
- Zamknij się i ze mną zatańcz! - krzyknęłam ze śmiechem,
- Wedle życzenia.... - uśmiechnął się i pociągnął mnie na parkiet. Zaczęliśmy tańczyć. Widać, że Zayn umie tańczyć. Potańczyliśmy z 3 piosenki i zaciągnęłam go na górę.
- Słyszałam wasze krzyki rano.. a najdokładniej ostatnie zdanie - powiedziałam patrząc w jego ciemne oczy.
- Bo... - zaczął i wpatrywał się w podłogę.
Nie dałam mu dokończyć, bo delikatnie musnęłam jego wargi moimi. Odwzajemnił gest. Pocałunek stawał się coraz namiętniejszy.
- Nie przeszkadzamy ? - powiedział Louis, który właśnie wszedł z Vicki do pokoju.
- Nie widać? - odpowiedział Zayn, a ja go walnęłam w ramię.
- Em... nie - powiedziałam czerwieniąc się.
- Popilnujcie Camilii, ja zaraz wracam. - odezwał się Zayn.
Przytaknęli głowami. Patrzyli się na mnie.
- Co? - zapytałam.
- No... - zaczęła Vicki.
Do pokoju wszedł Zayn z bukietem białych róż. OMG!!!
- Camilio Sky, czy zostaniesz moją dziewczyną ?
- TAK! - odpowiedziałam ze śmiechem.
Pocałował mnie, wziął na ręce i wyszedł z pokoju.
- Teraz,  już my wam nie przeszkadzamy. - odpowiedział śmiejąc się.
Lecz gdy wychodził walłam głową o framugę drzwi.
- Au!
- Co jest ? - zapytał.
- Nic.. - zaśmiałam się.
Trzymał mnie na rękach, aż usiedliśmy na huśtawce. Zeszłam z niego i chciałam usiąść, ale on podniósł mnie, posadził na kolanach . Chłopaki wpatrywali się w nas a potem Niall krzyknął:
- Olivio, pędzę do ciebie...... tylko zajęli nam huśtawkę!! - i popędził do domu.
- Zayn, dawaj.z języczkiem.. - śmiał się Harry.
- Przeproszę cię na chwilkę. - powiedział, a ja się uśmiechnęłam.
Odszedł od huśtawki i zaczął gonić Harrego. Z tyłu domu słyszałam:
- Ratunku biją!! Auu! Camilia, twój chłopak jest niebezpieczny!
Podbiegłam do nich, dałam Zaynowi buziaka w policzek i poszłam szukać dziewczyn.
Gdy odeszłam usłyszałam:
- Ty go jeszcze bronisz??!!!
- Vicki, Kate, Olivia! - zawołałam
Kate przybiegła, zaraz po niej Vicki z rozczochranymi włosami,  a Olivia z rozmazaną szminką. Haha.
- Mam plan - powiedziałam i przedstawiłam go przyjaciółkom.
Przebrałyśmy się w świecące spodnie i bluzki. Zrobiłyśmy mocniejszy makijaż i zeszłyśmy na dół. Szli nasi chłopacy: Louis, Niall i Zayn. My zmierzyłyśmy ich tylko wzrokiem i przeszłyśmy obok nich. Oni się odwrócili a my szłyśmy dalej. Poszłyśmy na spacer, do pobliskiego parku. Wróciłyśmy po 20 min. Weszłyśmy do domu. Z kanapy wstali panowie przebrani w jakieś ubrania w których przypomnali detektywów. HAHA.. Louis złapał Vicki i zaczął ją przepytywać. Ja tyłem uciekłam po schodach do pokoju. Nagle od tyłu ktoś mnie złapał i popchnął na łóżko.
- Gdzie to się panienki wybrały?
- A czyżby paniuś się zamartwiał?
Uśmiechnął się i położył obok mnie.
- Tęskniłem za tobą - powiedział słodkim, smutnym głosikiem.
- Ja też - odpowiedziałam.
Położył głowę na moim brzuchu i usnęłam w objęciach mojego chłopaka... Haha.. mojego chłopaka


____________________________________________________________________________

Hej, już 6 ! Rozdział dłuższy niż zwykle.. .. Rozdział 7 niedługo... Pozostawiajcie opinie w komentarzach. :P Mystery jest również dostępne na wattpada:  http://www.wattpad.com/myworks/41799393-mystery



1 komentarz:

  1. Ooooooo....jak słodko :)
    Super piszesz i czekam na więcej ...

    Sama pisze i Cię zapraszam :):
    http://lukehemmingsija.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń