Dzisiaj jest mój pierwszy dzień w nowej szkole. W nocy nie mogłam spać, a kiedy już musiałam oczy robiły mi się ciężkie. Wstałam, poszłam do łazienki, wykonałam poranną toaletę. Włosy związałam w luźnego kucyka i ubrałam się w dopasowane dżinsy i luźną bluzkę z motylem. Na rękę założyłam moją bransoletkę ze znakiem nieskończoności na szczęście. Zeszłam na dół, nie zastałam tam mojej matki z którą, prawie nigdy nie widzę się o tej porze. Pracuje rano i w nocy. Jest w domu, gdy ja jestem w szkole. Zjadłam śniadanie i poszłam do szkoły. Wchodząc po schodach, potknęłam się i wypadły mi wszystkie książki.
- Hej, nie widziałam cię tu wcześniej. Pomogę ci. - usłyszałam za sobą damski głos.
- O cześć, tak jestem tu nowa. Dzięki. - odpowiedziałam.
- A tak wgl to Vicki jestem. Będę z tobą w klasie. - powiedziała czytając mój plan zajęć.
- To fajnie. - powiedziałam, zbierając resztę moich rzeczy ze schodów.
Kierując się do sali w której miały się odbyć pierwsze zajęcia, spotkałyśmy się jeszcze z 2 dziewczynami: Kate Styles i Olivią Watt. Gdy wchodziłam z dziewczynami do sali w której miała się odbyć lekcja ,zauważyłam chłopaka o ciemnych włosach ,nasze spojrzenia się skrzyżowały . Patrzeliśmy tak na siebie przez kilka sekund ,ale Kate popchnęła mnie lekko abym weszła do sali .
Dzień upłynął szybko, po szkole umówiłam się z Vicki, Kate i Olivią, Opowiadały mi o największych ciachach ze szkoły, ale mnie to nie interesowało. Vicki przedstawiła mi swojego brata Liama. Przemiły chłopak. Umówił nas w Piątek ze swoją paczką. Gdy wracałam do domu cały czas myślałam o tym czarnowłosym chłopaku. Następnego dnia rano mama zostawiła mi na stoliku karteczkę na której było napisane:
Jadę na delegację. Wracam za tydzień, Kocham cię
Mama
Nie dość, że nie spędza ze mną czasu, to jeszcze jej tydzień nie będzie! Wykonałam poranną toaletę, ubrałam się i pojechałam rowerem do szkoły Z tego wszystkiego zapomniałam zapięcia do roweru.
-Yy.. Cześć. Masz, przyda ci się. - usłyszałam męski głos za sobą.
Odwróciłam się i ujrzałam JEGO. Czarnowłosego chłopaka który, od razu mi się spodobał pierwszego dnia szkoły. Serce zaczęło mi bić mocniej.
-Yy.. Cześć. - odpowiedziałam, jąkając się.
- Proszę.. - powiedział i dał mi zapinkę do roweru.
Chciałam powiedzieć dziękuję, ale go już nie było. Lekcje minęły mi szybko, cały dzień wygłupiałyśmy się z dziewczynami. Rower zostawiłam u cioci. Gdy wracałam, usłyszałam jakieś krzyki.
_______________________________________________________________________________
_______________________________________________________________________________
Hej, to mój 1 rozdział, pierwszej historii. Mam nadzieję, że się spodoba.Rozdział wyszedł trochę krótki. Rozdział 2 pojawi się niedługo. Pozostawcie opinie w komentarzach. :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz